POI w buforze 500m wokół trasy. Odległość podana od punktu startowego.
🥾 Kto przeszedł ten szlak
Brak zgłoszonych przejść. Bądź pierwszy i zapisz aktywność.
🧭 Wycieczki i tripy na tym szlaku
Brak tripów opartych o ten szlak.
Opis trasy
Rowerem przez średniowieczną Polskę – Szlak Orlich Gniazd
Jeśli szukacie trasy rowerowej, która łączy sport z historią i pięknymi krajobrazami, Szlak Orlich Gniazd może być strzałem w dziesiątkę. Ten około 190-kilometrowy szlak wiedzie przez Wyżynę Krakowsko-Częstochowską, łącząc Częstochowę z Krakowem. Nazwa nie jest przypadkowa – wzdłuż trasy czeka na nas dziesięć średniowiecznych zamków, które kiedyś chroniły południową granicę Polski.
Trasa prowadzi przez dwa województwa – śląskie i małopolskie. Po drodze mijamy charakterystyczne dla krajobrazu jurajskiego wapienne ostańce, spokojne doliny, zabytkowe drewniane kościoły i źródło Warty. Brzmi nieźle, prawda? No właśnie, ale są pewne haczyki.
Nie dajcie się zwieść pozornie łagodnym wzgórzom
Wyżyna to nie góry, ale ciągłe podjazdy i zjazdy potrafią dać w kość. Łączne przewyższenie to ponad 2000 metrów, więc nawet wprawieni rowerzyści mogą poczuć zmęczenie. Trasa wiedzie głównie asfaltem (około 52%), ale czeka nas też sporo szutrów (21%) i fragmenty leśnych ścieżek. Dlatego najlepiej jechać rowerem górskim, gravelowym albo trekkingowym z porządnymi oponami.
Najtrudniejsze są podjazdy na Złożeniec przed zamkiem w Smoleniu, leśny odcinek za Doliną Wodącej i wzgórza koło Paczółtowic. No i jeszcze ten piaszczysty kawałek między Golczowicami a Jaroszowcem potrafi sporo wymagać.
Dziesięć zamków i ich tajemnice
Każdy z zamków ma swoją historię, często okraszoną legendami. Olsztyn z XIII wieku to była kluczowa twierdza obronna, a jednocześnie królewskie więzienie. Uwięziono tam Maćka Borkowica, który spiskował przeciwko królowi. Podobno jego duch nadal tam straszy – zwiedzający słyszą jęki i brzęk łańcuchów z piwnicznych lochów.
Zamki Mirów i Bobolice otacza legenda o dwóch braciach i tragicznym romansie. Romans Mira z żoną brata zakończył się dramatycznie – piękną kobietę zamurowano żywcem. Do dziś ma się pojawiać jako biała dama na murach Bobolic.
Ogrodzieniec to zdecydowanie gwiazda szlaku – największy zamek, położony na najwyższym punkcie Wyżyny. Filmowcy pokochali to miejsce. Tu kręcono sceny do "Janosika" i "Zemsty" Wajdy. Według miejscowej legendy w księżycowe noce na murach pojawia się ogromny czarny pies z łańcuchem – dusza okrutnego kasztelana Stanisława Warszyckiego.
Ile czasu potrzeba?
Technicznie można przejechać szlak w jeden dzień, ale po co się tak męczyć? Lepiej zaplanować przynajmniej trzy dni, żeby spokojnie pozwiedzać zamki i nacieszyć się krajobrazami. Wstępy do wszystkich płatnych atrakcji to wydatek około 150 złotych.
Najlepszy czas to maj-wrzesień, gdy zamki są otwarte i pogoda dopisuje. W lipcu i sierpniu jest najwięcej turystów, ale za to dłuższe godziny zwiedzania. Wiosna i wczesna jesień to spokojniejsze okresy z przyjemnymi warunkami.
Znakowanie i nawigacja
Szlak jest oznaczony znakami R-1 z rowerem na białym tle i czerwonym pasem. Nowych tablic przybyło sporo, choć miejscami napotkamy jeszcze stare, wyblakłe oznaczenia – lepiej je ignorować. GPS bardzo się przyda, zwłaszcza na szybkich zjazdach, gdzie łatwo przegapić skręt.
Tradycyjnie jedzie się z północy na południe – od Jasnej Góry w Częstochowie do Krakowa. Po drodze warto zatrzymać się w gospodarstwach agroturystycznych, kempingach (są w Olsztynie, Podlesicach, Podzamczu i Rabsztynie) albo pensjonatach.
Dojazd i powrót
Tutaj jest naprawdę prosto. Częstochowa i Kraków mają świetne połączenia kolejowe z całą Polską. Szlak zaczyna się przy stacji Częstochowa PKP, a kończy jakieś 4,5 km od krakowskiego głównego dworca. Powrót pociągiem TLK czy IC zajmuje półtorej do dwóch godzin.
Szlak Orlich Gniazd to naprawdę dobry pomysł na poznanie polskiej historii z perspektywy rowerowego siodełka. Połączenie średniowiecznych zamków z pięknem krajobrazu jurajskiego i dobra logistyka sprawiają, że warto dać mu szansę.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!